Wiersze

27.03.2020
Pogrzeb, wyszli, tyle ludzi! Wdowa smutkiem - obłożona Nagle ktoś nowy lęk wzbudził Was nie będzie miał kto chować! Trzymając się Marii pieczy Pilnując Ducha świętego Nie dawajmy się zniweczyć Choć zgroza wstrzymała w biegu Matko - Boża!, Twoje dzieci Obłożone niepokojem Nie można temu zaprzeczyć Świat już przestał iść przebojem Przeniknęła go materia Rozsyłająca - zarazę Cząstka białka nieulękła Która rzekła - wam pokażę! Naznaczono ją numerem Dziewiętnastym po kolei Czy ktoś miał w laboratorium? Inne - którymi obdzielił Od lat wielu wciąż choroby Różne grypy i pandemie Lecz z numerem 19-tym Ta już przeszła samą siebie Wywróciła gospodarkę Zamieszała spokój ducha Pogodzą się wreszcie partie Skoro taka zawierucha
05.10.2019
Metafizyczny śpiewny zwrot wierszy Skrapla się - niczym drżący potok To kapie jak smutek, to podskakuje z radością Albo znów wbija swój chłód lodowatego noża A ty dryfujesz nieraz - po brzegu bezsensownych, gorzkich słów   Ten dramat uderza w twoją zdziwioną powłokę  Próbujesz się uśmiechać do świata Horyzont dla ciebie mieni się kolorami tęczy i kusi Ale w przepastnej rzeczywistości rozdziera się twoje oblicze A chciałabyś otworzyć ramiona i pofrunąć w niebo Gdy ona z nagła rzuca cię w otchłań nicości Wytrwaj!